..does it hurt to be dead? Burdel w mej głowie.. jak w damskiej torebce..

22Feb/10Off

sople nadal atakują

zobaczyć drugą rynnę zwisającą z dachu - bezcenne. lekceważący stosunek zarządcy budynku do zwisających sopli bardzo mnie zdumiewa. może wydaje mu się, że taki zwis żadnej biurwie krzywdy nie zrobi?

atrapa rynny

pozwalam przeczytać również to:
- usuwanie sopli
- sopel gigant. jeszcze nie spadł z ZUSu.
- cesarskie cięcie
- być jak Małysz
- damski bokser
16Feb/10Off

usuwanie sopli

usuwania sopli z przyfabrycznego dachu ciąg dalszy.

dziś dowiedziałem się, że to wina ocieplenia, że sople się tworzą. bo w dzień odwilż, w nocy zamarza i stąd kolejny dzień z rzędu panowie techniczni mają nadprogramową robotę. nie wiem, może i dobrze mówią, ale moim zdaniem wystarczyłoby usunąć śnieg z dachu i problem sam by się rozwiązał. ale ja nie jestem techniczny, nie znam się.

takiego oto kwiatka zauważyłem dziś nad oknem:

sople w fabryce

post scriptum: ZUS oflagował tym razem połowę chodnika. łaskawcy zostawili drugą połowę przechodniom.

pozwalam przeczytać również to:
- koniec zimy (na Senatorskiej)
- sopel gigant. jeszcze nie spadł z ZUSu.
- mieszkanie na prowincji
- ufoludki na Starym
- za oknem pada śnieg
15Feb/10Off

sopel gigant – suplement

fragment większej całości komórkowo. w zeszłym miesiącu w stolicy kilka sopli spadło na ludzi oraz zaparkowane samochody. cóż, bezmyślność.

sople

pozwalam przeczytać również to:
- koniec zimy (na Senatorskiej)
- Na prigliadku, na prikusku
- kolizja samochodów w warszawie
- pękła mi guma
- usuwanie sopli
15Feb/10Off

sopel gigant. jeszcze nie spadł z ZUSu.

w fabryce poruszenie. po ostatnich roztopach wzdłuż całego budynku pojawiły się WIELKIE sople. no więc jakiś pan techniczny łazi od pokoju do pokoju i WIELKIM hakiem te sople ścina (uroki pracowania na ostatnim piętrze, kurwa), a na dole asekurant delikatnie ludzi przesuwa, by ten z góry ich soplem nie trafił. chuj go obchodzi, że siedzę na krótki rękaw i mi piździ. nic to - ostentacyjnie opuszczam biuro, niech wielcy czynią swoją powinność.

ale nie o tym miało być. ZUS.

zdzierców budynek graniczy z naszym. pracujemy tak jakby pod jednym dachem :) wychodząc z biura zauważyłem, że cały chodnik od swojego wejścia do końca ulicy przepasali taśmą i doczepili na niej kartki "przejście drugą stroną ulicy". szczerze powiem na takie prewencyjne rozwiązanie usuwania sopli bym chyba nie wpadł (choć powinno być to logiczne, że przecież kiedyś same spadną). niestety przechodnie mają tasiemki ZUSu w dupie i twardo chodzą pod nieusuniętymi soplami. oby tylko nikomu nic się nie stało.

pozwalam przeczytać również to:
- usuwanie sopli
- mieszkanie na prowincji
- koniec zimy (na Senatorskiej)
- sople nadal atakują
- sopel gigant – suplement